Kolejny wpis z serii Podróże z dzieckiem. Tym razem pod lupę bierzemy wyjazd nad morze. Zaznaczmy na początku, że inny będzie wyjazd nad polskie morze, a inny nad zagraniczne, np. śródziemne. Zobaczmy, jak możemy przygotować się na obydwie opcje wyjazdu i jak zapobiec niektórym problemom.
Dobrze się spakujmy.
Odpowiednie wyposażenie, akcesoria oraz ubrania to podstawa udanego wypoczynku z dziećmi. Jeśli zapomnimy o nakryciu głowy lecąc do ciepłych krajów, to tracimy czas na szukanie sklepu oraz odpowiedniego ubrania. Dlatego zabranie odpowiednich rzeczy to połowa sukcesu. Zaoszczędzimy czas, stres oraz pieniądze.
Słuchajmy potrzeb dzieci.
Często przypisujemy dzieciom niepotrzebnie złe intencje. Zwłaszcza, kiedy zaczynają marudzić. Tylko najczęściej dzieje się tak, że dziecko wtedy nas bardzo potrzebuje. Warto się wtedy zatrzymać na chwilę, może nawet zrezygnować z jakiegoś punktu programu, aby porozmawiać z latoroślą i dowiedzieć się czego potrzebuje. Może okazać się, że półgodzinne pozostanie w pokoju hotelowym i pobawienie się z dzieckiem nastroi nas wszystkich pozytywnie i łatwiej zniesiemy kolejne godziny dnia? Potrzeby dzieci to zbiornik na wodę, który się kończy, a my, jako rodzice powinniśmy go napełniać w miarę możliwości.
Co zabrać nad morze z dziećmi?
Ostatnia kwestia, bardziej konkretna to lista rzeczy, bez których ani rusz na wakacje nad morzem z pociechami. Zainwestujmy w dobry filtr, który ochroni dzieci przed promieniowaniem UVA oraz UVB. Zapakujmy czapkę, kapelusz oraz okulary przeciwsłoneczne. Bezpieczeństwo to podstawa naszego pakowania. Do tego letnie ciuchy, kąpielówki, dmuchane koło (oczywiście w bagażu nienadmuchane :-)) oraz książeczka, którą będziemy czytać wieczorem do spania. Warto wziąć ulubioną zabawkę malucha i pamiętajmy o ciągłym nawadnianiu! To bardzo ważne, kiedy jesteśmy nad morzem, a temperatura powietrza wskazuje ponad 30 stopni.
Źródło: http://blog.babiak.pl